Airbus przesunął termin pierwszego lotu A350F. Europejski producent zakłada obecnie, że nowy frachtowiec wzbije się w powietrze przed końcem 2026 r., podczas gdy wcześniej planowano rozpoczęcie prób w trzecim kwartale tego roku. Mimo zmiany harmonogramu Airbus podtrzymuje plany uzyskania certyfikacji i dostarczenia pierwszego egzemplarza pod koniec 2027 r.
O zmianie terminu poinformował Guillaume Faury, prezes Airbusa, podczas prezentacji wyników finansowych koncernu za pierwsze półrocze 2026 r. Jak zaznaczył, pierwszy lot
A350F powinien odbyć się jeszcze przed końcem bieżącego roku. Producent zakłada jednocześnie, że certyfikacja typu oraz przekazanie pierwszego samolotu klientowi nastąpią, „idealnie”, do końca 2027 r.
Dotychczas Airbus wskazywał trzeci kwartał 2026 r. jako termin pierwszego lotu A350F. Przesunięcie oznacza więc, że kampania prób w locie rozpocznie się później, niż zakładano.
Dwa samoloty testowe w TuluzieAirbus podkreśla, że prace nad programem przebiegają zgodnie z założeniami, choć kampania certyfikacyjna będzie bardzo intensywna. W Tuluzie trwa montaż dwóch egzemplarzy A350F przeznaczonych do prób w locie. – Mamy dwa samoloty testowe w montażu i czeka nas bardzo intensywna kampania certyfikacyjna – przekazał Faury.
A350F jest wersją frachtową rodziny A350. Samolot ma przewozić ponad 110 ton ładunku, a jego konstrukcja została zoptymalizowana pod kątem transportu ciężkich i wielkogabarytowych przesyłek. Airbus sprzedał do tej pory 107 samolotów tego typu. Nowy frachtowiec ma pozwolić Airbusowi wejść na rynek dużych samolotów cargo, który przez lata pozostawał zdominowany przez Boeinga. A350F będzie bezpośrednim konkurentem dla Boeinga B777-8 Freighter.
Airbus i Boeing w wyścigu o rynek frachtowcówOba programy powstały w dużej mierze w odpowiedzi na zaostrzenie wymagań środowiskowych dotyczących emisji CO2. Nowe przepisy przyjęte przez Międzynarodową Organizację Lotnictwa Cywilnego (ICAO) sprawiają, że po 2027 r. nie będzie możliwa produkcja nowych wersji części obecnych generacji dużych frachtowców, które nie spełniają najnowszych norm emisyjnych.
Dotyczy to m.in. Boeinga B777F oraz B767F. Konieczność zastąpienia obecnych konstrukcji stworzyła wyjątkową okazję dla producentów samolotów do zdobycia udziałów w rynku ciężkich frachtowców.
Boeing rozwija w tym segmencie 777-8 Freighter, bazującego na rodzinie 777X. Samolot również ma wejść do służby około 2028 r. Jeśli oba programy utrzymają obecne harmonogramy, A350F powinien trafić do użytkownika nieco wcześniej niż konkurencyjny frachtowiec amerykańskiego producenta.
Dla Airbusa będzie to szczególnie istotny moment. Europejski koncern od lat nie miał w ofercie konstrukcji, która mogłaby bezpośrednio konkurować z największymi frachtowcami Boeinga. A350F ma zmienić tę sytuację i umożliwić Airbusowi zdobycie istotnej części rynku, na którym dominacja amerykańskiego producenta utrzymuje się od dekad.
Przesunięcie pierwszego lotu na późniejszy termin oznacza jednak, że margines czasowy na przeprowadzenie prób, certyfikację i przygotowanie pierwszej dostawy staje się coraz mniejszy. Airbus musi przeprowadzić bardzo intensywną kampanię testową, aby utrzymać zakładany termin wejścia A350F do eksploatacji w 2027 r.